Maraton G&G Jelenia Góra 2004 ...powrót
To jest profil trasy z mojego licznika. Czerwona linia to wysokość a niebieska to prędkość. Pulsu i kadencji nie mierzyłem. Zmierzone przewyższenie 2485m.
Ogólnie ciężki maraton ze względu na ilość długich, dość stromych chociaż nie technicznych podjazdów. Zjazdy strome i bardziej techniczne. Pogoda bdb czyli optymalne chłodzenie, bez deszczu. Bufet jakby o 1 za mało więc warto było mieć swoją butelkę/bidon. Przejechałem dość lajtowo, z roweru na pętli schodziłem zaledwie w 1 miejscu gdzie były strome schody z głazów (praktycznie nie do podjechania). Zjazdy udało się zaliczyć bez gleby oprócz 1 podparcia kolanem. Kontrola sędziowska wydała mi się bardzo nieprecyzyjna, coś jak na wyścigu turystycznym dookoła Lęborka :))). Po mnie na metę przyjeżdżali zawodnicy których nie widzę w wynikach. Czyli jest pomieszanie. Mimo wszystko, jak na pierwszy maraton w sezonie, jestem zadowolony.
Marek Szymelis / Diablo
|