Sprawozdanie z Harpagana 27 Bytów -Bartek Bober...powrót
Z licznika - 225 km, 10h 20 min jazdy (+20 min na przerysowanie mapy), 20,5km srednia, prawie 1,5 godziny bladzenia na trasie (np. ponad 30 min stracone na 17). Kolejnosc planowana:2,4,9,20,7,15,19,6,11,16,8,17,10,3, 14,18,12,13,5,1. Kolejnosc rzeczywista:2,4,9,20,7,15,19,6,11,16,8,17,10,14,18,12,13. Rzecza która najbardziej mnie ubawila na mecie, bylo to, ze trzy pierwsze osoby mialy identyczna liczbe punktów, punktów przeliczeniowych i bardzo zblizone czasy, ale kazda jechala indywidualnie i bardzo rózna trasa. Krótka relacja, dla spragnionych wieści: W tym roku przygotowania do harpagana były nawet długie, gdyż na poczatku zimy kupiłem sobie stacjonarny rower treningowy, który ma teraz na liczniku około 1500km do tego doszło jakieś 1000 km na normalnym rowerze. Harpagan Start, zabranie mapy, rozłozenie sie z mazakami, przerysowanie punktów na kolorowa mapę, zaplanowanie trasy (miałem problemy z sensownym na północy) i ok 6:50 wyruszam z parkingu pod zamkiem na trasę. Pkt2. jestem na nim o 7:10, zdobyty bez żadnych trudności drogą przez Chomice Pkt4 - 7:35, z powrotem do Bytowa, asfalt przez Udorpie, Bydgoszcz Pkt9 - 8:04 przez Studzienice, Osławę Dąbrowę i polna droga przy torach Pkt 20 - 8:32 przez las na Rzepiska, Zelewieci do Pełka Pkt 7 - 9:05 do Dywana, ścieżką brzegiem jeziora, Sominy, do lasu i prosto na punkt Pkt 15 9:40 Prądzonka, Hammer Młyn, Luboń Pkt 19 10:14 Ostrowie, Asfalt Borzyszkowy Pkt 6 11:00 Z powrotem do Borzyszkowy, Polna droga na Brzusk, Wojsk, asfalt do Rekowa, za Rekowem skręciłem na plna drogę po której była poprowadzona ścieżka przyrodnicza, nia jak po sznurku na punkt Pkt 11 11:36 Z powrotem do Rekowa, niebieskim do Płotowa i przy jeziorze na góre. Tu pierwszy bład - za bardzo sie rozpędzam i jadę za daleko, co skutkuje szukaniem góry nie w tym miejscu. Strata ok 10 min. Pkt 16 12:13 Piaszyno, Tuchomie, Modrzejewo i w las, zero problemów (miałem szczęście - identyczna trasa jechałem tydzień wcześniej na treningu) Pkt8 12:54 Drogą przez las na Borzytuchom, gdy sie pojawił asfal w lewo do Kamienicy, tam w prawo do drogi i na punkt Pkt 17 14:02 Główna wtopa, co widac po czasie (odległość między punktami to jakieś góra 8 km). Jechałem drogą pod samo barnowo, tam w prawo w ostatnia przecinkę w lesie i liczę przecinki, doliczm do trzech i zaczynam szukać punktu, a go nie ma. Dopiero po pół godzinie bładzenia okazuje sie, że policzyłem jedną niewłaściwa przecinkę, po korekcie jestem jak po sznurku na punkcie... Pkt 10 14:32 Do asfaltu, Górki, Gałęwźna, brukiem do zamku wodnego. Spojrzenie na czas, mapę i juz wiem, ze planowany pkt nr 3 mogę sobie odpuscic.. Pkt 14 15:23 Droga leśną na północ do asfaltu, Niepoględzie, Gałęzów, Unichowo Pkt 18 16:20 Nożyno, Czarna Dąbrówka, Zawiaty, w miejscu gdzie dochodził niebieski szlak kolejny duzy błąd - zamiast jeczać drogą na ukos w prawo jadę drogą na wprost. Potem sie wracam, ale 15 min w plecy. Pkt 12 17:02 Jasień, Chośnica Pkt 13 17:47 Parchowa, za Parchowem w polna drogę, jezioro Mausz, skręt na półwysep (10 min w plecy), korekta i punkt Meta 18:31 Do asfaltu w Nakli i 20 do do Bytowa Oto krótka relacja dla tych co maja mapę :)
Bartek Bober |